starostwo powiatowe w sochaczewie

powiat sochaczew

Strona główna Kontakt Hala Sportowa Harmonogram egzaminów zawodowych - sesja zima 2024 Egzamin Maturalny - Formuła 2023 Aktualności Rekrutacja Historia szkoły Patron szkoły O szkole Stowarzyszenie Rozwój Osiemdziesiątki Dla ucznia i rodzica Dokumenty szkolne Klauzula RODO Klauzula monitoringu Klauzula dostępności Programy i Projekty Unijne Kącik pedagoga i psychologa Archiwum Linki zewnętrzne Gazetka szkolna Redakcja strony Plan lekcji Szkoły dla dorosłych Wersja kontrastowa

Relacja

A A A

90 lat minęło!

Około 200 absolwentów prawie 200 zaproszonych gości, przyjaciele i sympatycy szkoły, Medal Pamiątkowy Pro Masovia nadany przez marszałka województwa mazowieckiego, gratulacje i życzenia dla szacownej Jubilatki – oto jak wyglądał jubileusz 90.lecia „Osiemdziesiątki”.

3 czerwca w ZS CKP odbyła się uroczystość z okazji jubileuszu 90.Lecia szkoły oraz nadania jej imienia Ignacego Włodzimierza Garbolewskiego. Jej uczestnicy najpierw wzięli udział w mszy , którą celebrował ksiądz prałat Piotr Żądło w kościele pod wezwaniem Św. Wawrzyńca, a następnie uroczysty orszak przemaszerował przy dźwiękach Sochaczewskiej Orkiestry Dętej pod kierunkiem Pawła Baca ulicami miasta do siedziby „Osiemdziesiątki”. Tu gości i absolwentów witali uczniowie i nauczyciele szkoły, honory gospodyni pełniła dyrektor Julia Jakubowska, która najpierw zaprosiła przybyłych gości na odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej założycielowi i pierwszemu dyrektorowi szkoły Antoniemu Kosińskiemu. Julia Jakubowska w swoim wystąpieniu przypomniała, że już wcześniej, 28 kwietnia odsłonięta została tablica pamiątkowa na 90.lecie szkoły , również wtedy wmurowano kapsułę czasu, która może być otwarta po 120 latach. Odsłonięcia tablicy poświęconej Antoniemu Kosińskiemu dokonał jeden z najstarszych, byłych dyrektorów „Osiemdziesiątki” Stanisław Kwiatkowski. Tablicę, zgodnie ze zwyczajem, poświęcił ks. prałat Piotr Żądło.

Uroczyste obchody jubileuszowe odbywały się w obecności władz samorządowych i licznych zaproszonych gości. Władze miejskie reprezentowali burmistrzowie: Piotr Osiecki oraz Dariusz Dobrowolski i Marek Fergiński, powiat: starosta Jolanta Gonta oraz przewodniczący Rady Powiatu Andrzej Kierzkowski. Na uroczystości obecni byli również wójtowie gmin, dyrektorzy wydziałów starostwa powiatowego, a także dyrektorzy sochaczewskich szkół oraz pracodawcy współpracujący ze szkołą. Uroczystość prowadzili: dyrektor szkoły Julia Jakubowska, Grażyna Bolimowska-Gajda – polonistka, dziennikarka oraz Julian Tasiecki - Komitet Organizacyjny Obchodów Jubileuszowych.

Oczywiście najważniejsi tego dnia byli absolwenci szkoły, którzy pojawili się po latach, by spotkać się z kolegami, porozmawiać, odszukać i rozpoznać w tłumie tych dawno nie widzianych - co nie zawsze było łatwe. Lata mijają nieubłaganie… Wśród absolwentów był m.in. Wojciech Klusek, który przyleciał na spotkanie z kolegami ze Stanów – był na poprzednim jubileuszu pięć lat temu i ma nadzieję, że kolejny jubileusz szkoły również go nie ominie.

Gdy w sali, w której odbywała się uroczystość, pojawił się portret Ignacego Włodzimierza Garbolewskiego wykonany przez Wincentego Orłowskiego, a ufundowany przez nauczycieli „Osiemdziesiątki”, nastąpił moment nadania szkole imienia. Przewodniczący Rady Powiatu Andrzej Kierzkowski odczytał uchwalę powiatu o nadaniu imienia poszczególnym typom szkół. Dyrektor Julia Jakubowska wygłosiła laudację, w której zaprezentowała sylwetkę patrona i podejmowane w związku z tym działania szkolnej społeczności. I tak oto ZS CKP jest szkołą imienia Ignacego Włodzimierza Garbolewskiego.

W dalszej części uroczystości zaproszeni goście składali życzenia i gratulacje Szacownej Jubilatce na ręce dyrektor Julii Jakubowskiej. Starosta Jolanta Gonta gratulowała uczniom i nauczycielom sukcesów, burmistrz Piotr Osiecki podkreślał, że „Osiemdziesiątka” to kuźnia kadr samorządowych. Joanna Szymańska absolwentka szkoły w imieniu Komitetu Organizacyjnego, który cały rok koordynował przygotowania, podziękowała Wszystkim, którzy pomogli szkole w organizacji jubileuszu. W tym szczególnym dla „Osiemdziesiątki” dniu nie mogło również zabraknąć rodziny patrona, którą reprezentowała jego wnuczka Anna Garbolewska-Jaruchowska. W swoim wystąpieniu przypomniała sylwetkę dziadka i dziękowała za wyróżnienie, jakie spotkało jej rodzinę.

Szkołę docenił i wyróżnił marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik, który nadał ZS CKP Medal Pamiątkowy „Pro Masovia” . Medal w jego imieniu wręczył obecny na uroczystości Adam Orliński - radny Sejmiku Wojewódzkiego.

Dla zaproszonych gości, przyjaciół szkoły przygotowane zostały okolicznościowe statuetki, których pomysłodawcą i autorem był Adam Sosnowski – absolwent szkoły. Wręczono je przedstawicielom władz samorządowych, byłym dyrektorom i wicedyrektorom, członkom Komitetu Organizacyjnego, najstarszym nauczycielom szkoły, a także osobom prywatnym i firmom , które wsparły rzeczowo i finansowo organizację uroczystości jubileuszowych. Absolwenci miło zaskoczyli dyrektor Julię Jakubowską, której wręczyli pamiątkową statuetkę z okazji jubileuszu. Nagrody wręczono również uczniom, którzy zwyciężyli w konkursach i zawodach organizowanych z okazji jubileuszu.

Absolwenci, podobnie jak cztery lata temu, wpadli na pomysł specjalnej skarbonki (własnego projektu i wykonania), która podczas uroczystości krążyła wśród publiczności i do której wrzucano datki z przeznaczeniem na potrzeby szkoły – zebrano około 2 tysięcy złotych.

Uroczystość zakończyła część artystyczna zatytułowana „Lata dwudzieste….”. Uczniowie zaprezentowali muzyczną wyprawę w przeszłość, by obecni absolwenci mogli powspominać lata spędzone w szkole, przypomnieć sobie piosenki i wydarzenia, które im wtedy towarzyszyły. Na scenie rozbrzmiewały dźwięki przebojów sprzed lat w wykonaniu uczniów Osiemdziesiątki, a nad sceną, na ekranie można było oglądać zdjęcia i filmy opowiadające o przeszłości i dniu dzisiejszym szkoły. To była bardzo udana część artystyczna, którą przygotowali uczniowie pod kierunkiem nauczycielek: Alicji Pawlak, Ewy Chaber i Marii Kowalskiej. I tak oto Osiemdziesiątka uczciła swoje dziewięćdziesięciolecie, teraz czeka na kolejny jubileusz. 100.lecie!

Grażyna Bolimowska-Gajda

Gra miejska "Patron"

Zabawa to najlepszy sposób na naukę. W związku z tym uczniowie ZSCKP w dniu 30 maja zaprosili do wzięcia udziału w grze miejskiej pod nazwą „Patron”.

Uczestnicy musieli zmierzyć się z różnorodnymi wyzwaniami. Aż 7 punktów do zrealizowania, żeby osiągnąć cel – znaleźć mapę skarbu i wspólnie ułożyć puzzle z portretem patrona szkoły – Ignacego Włodzimierza Garbolewskiego.

Uczestnicy musieli min. Przeprowadzić sondę uliczną, zrobić zdjęcia i przesłać za pomocą specjalnej aplikacji internetowej, rozegrać grę Buduj – Burz! Rozszyfrować tekst według podanego klucza. Uczniowie kierowali się z dwóch stron na KS Orkan, gdzie odbyły się zabawy integracyjne, np. przenoszenie ziaren fasoli chińskimi pałeczkami, czy wychodzenie z szarfy. Należało również udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej.

Uczestnicy jako kryptolodzy złamali zaszyfrowaną wiadomość i dzięki temu odnaleźli ukryty skarb. Złożyli hołd naszemu patronowi Ignacemu Włodzimierzowi Garbolewskiemu zapalając znicze na jego grobie. W grze wzięli udział przedstawiciele wszystkich klas. Podzieleni zostali na 5. osobowe zespoły, które przez 3 godziny świetnie się bawiły.

Patron Ignacy Włodzimierz Garbolewski

Od kilku lat pojawiały się w Radzie Pedagogicznej, początkowo nieśmiałe, z czasem przybierające na sile, głosy, żeby poszczególne typy szkół wchodzące w skład ZS CKP otrzymały imię. Poprzez nadanie imienia szkoła uzyskuje swoistą indywidualną tożsamość, wyróżniającą ją spośród innych szkół, promuje osobę patrona, jego postawę życiową i dokonania, w naturalny sposób pozyskuje do współpracy instytucje i osoby związane z patronem, może oprzeć swoje działania wychowawcze na wartościach potwierdzonych życiem i działalnością patrona i powszechnie uznawanych przez społeczność, buduje i wzbogaca swoją obrzędowość związaną z patronem.

Rok jubileuszowy wydał się nam idealnym momentem na wprowadzenie pomysłu do realizacji. We wrześniu 2016 roku Rada Pedagogiczna powołała zespół, którego zadaniem było koordynowanie działań, mających na celu wybór patrona Liceum Ogólnokształcącego, Technikum, Zasadniczej Szkoły Zawodowej, Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych w ZS CKP w Sochaczewie. Zespołem kierowała pani wicedyrektor Lucyna Sobieraj, członkami zespołu były panie Justyna Bednarek, Grażyna Korkosz, Magdalena Szczepańska i panowie Paweł Dymek oraz Artur Kisiołek. Do zadań zespołu należało koordynowanie działań podjętych w szkole, mających na celu wybór patrona oraz opracowanie procedur, harmonogramu działań i ustalenie etapów realizacji projektu pod nazwą „Wybieramy patrona szkoły”.

W procesie wyboru patrona uczestniczyli nauczyciele, pracownicy administracji i obsługi, rodzice i uczniowie Liceum Ogólnokształcącego, Technikum, Zasadniczej Szkoły Zawodowej, Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych (bez rodziców) w ZS CKP w Sochaczewie. Każda społeczność przedstawiła swoich kandydatów. Spośród zgłoszonych propozycji zespół koordynujący wytypował kandydatów na patrona – po 2 zaproponowanych przez nauczycieli i uczniów oraz po 1 wybranym przez rodziców i pracowników administracji i obsługi. Okazało się, że społeczność szkolna była bardzo jednomyślna – do wyborów patrona, które odbywały się 18 i 19 stycznia 2017 roku – zostali wytypowani 2 kandydaci: Ignacy Włodzimierz Garbolewski i Stanisław Wawrzyniec Staszic. W ogólnoszkolnych, tajnych wyborach na patrona Liceum Ogólnokształcącego, Technikum, Zasadniczej Szkoły Zawodowej, Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych większością głosów został wybrany Ignacy Włodzimierz Garbolewski.

W dniu 8 marca 2017 roku wpłynął do Rady Powiatu w Sochaczewie wspólny wniosek Rady Pedagogicznej, Rady Rodziców i Rady Samorządu Uczniowskiego Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego w sprawie nadania imienia Ignacego Włodzimierza Garbolewskiego szkołom wchodzącym w skład tego zespołu. 28 marca 2017 roku została podjęta przez Radę Powiatu w Sochaczewie Uchwała nr XXV/140/2017. Na mocy tejże uchwały szkołom wchodzącym w skład Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego w Sochaczewie: Liceum Ogólnokształcącemu, Technikum, Zasadniczej Szkole Zawodowej, Liceum Ogólnokształcącemu dla Dorosłych nadaje się imię Ignacego Włodzimierza Garbolewskiego.

Wybierając dla poszczególnych szkół, wchodzących w skład zespołu, imię, kierowaliśmy się przekonaniem, iż powinna być to osoba godna naśladowania, ściśle związana z historią naszego miasta i regionu. Nie ulega wątpliwości, że przyszły patron spełnia wszystkie przyjęte kryteria, a jego postawa życiowa, dokonania oraz patriotyzm mogą być wzorem dla współczesnej młodzieży. Pozwala to oprzeć działania wychowawcze na realnych i historycznie usankcjonowanych wartościach, które na trwałe wpiszą się w tradycję naszej szkoły. Postępująca globalizacja współczesnego świata spowodowała, że ogromnego znaczenia nabrała historia regionalna. Powstająca z „potrzeby serca”, a także pobudek patriotycznych jest świadectwem naszej tożsamości narodowej. Dzieje „małej Ojczyzny”, z racji emocjonalnego związku z miejscem zamieszkania, są nam szczególnie bliskie i wyrastają z chęci bycia cząstką określonej wspólnoty.
Osoba Patrona jest dobrze znana i powszechnie akceptowana przez grono pedagogiczne, uczniów oraz rodziców. Dla mieszkańców Sochaczewa nie jest to również postać anonimowa.

Ignacy Włodzimierz Garbolewski (1878-1933) – syn Leonarda Garbolewskiego był pierwszym w Odrodzonej Polsce starostą sochaczewskim. W okresie międzywojennym, będąc związanym z Narodową Demokracją, uważał, że należy dążyć do powiększania stanu polskiej własności w sochaczewskim rzemiośle i handlu, wspierał polską inicjatywę gospodarczą i dobre wykształcenie młodzieży. Udzielał pożyczek rzemieślnikom na zakładanie warsztatów, oraz sprzedawał im na dogodnych warunkach działki budowlane z zastrzeżeniem możliwości odsprzedania ich wyłącznie w polskie ręce. Ze swojego majątku wydzierżawił plac pod budowę Sochaczewskiej Szkoły Rzemieślniczej. Dzisiaj, na tym placu, przy ul. Józefa Piłsudskiego stoi  Zespół Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego.  Był on także inicjatorem zbudowania w Sochaczewie gimnazjum, pod którego budowę ofiarował ziemię, na której postawiono dzisiejsze Liceum Ogólnokształcące im. Fryderyka Chopina. Miasto otrzymało również od Ignacego Garbolewskiego grunty pod budowę Szkoły Podstawowej nr 3, Gimnazjum nr 1 oraz dla organizującego się sochaczewskiego klubu sportowego „Orkan”. Ignacy Włodzimierz Garbolewski wraz ze swoją żoną znani byli z działalności charytatywnej na rzecz najuboższych mieszkańców parafii p.w. Św. Wawrzyńca. Właściciele Czerwonki jako głęboko wierzący członkowie Solidacji Mariańskiej oraz działacze Ligi Katolickiej ofiarowali parafii grunty na powiększenie sochaczewskiego cmentarza parafialnego przy ul. Romualda Traugutta. Żona Garbolewskiego za swoją działalność katolicką została odznaczona przez papieża Pawła VI orderem „Pro Ecclesia et Pontifices”. Ignacy Włodzimierz Garbolewski sprawował także wiele funkcji: prezesa oddziału powiatowego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” oraz Związku Ziemian. Przez wiele lat działał aktywnie w Ochotniczej Straży Pożarnej. W 1914 r. był wiceprezesem Straży, od końca lat 20. do 1932 r. – prezesem tej organizacji. Był członkiem i aktywnym działaczem Stronnictwa Narodowego. Działał też aktywnie w kółkach rolniczych. Zmarł 1 listopada 1933 roku i został pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu parafialnym w Sochaczewie.i
Tytuł Honorowego Obywatela Miasta przyznano uchwałą Rady Miasta na sesji w dniu 16 maja 2012 roku.

Magdalena Szczepańska

Wspomnienia nauczycieli cd...

24 maja 2017 w ZSCKP odbyło się kolejne spotkanie z emerytowanym nauczycielem - panią Romą Kania. Pani Roma Kania to nauczycielka chemii i fizyki. Przepracowała w naszej szkole ponad 30 lat. Uczyła chemii z wielką pasją i zaangażowaniem. Organizowała w naszej szkole wiele wycieczek edukacyjnych do różnych miejsc w Polsce i za granicą, min. do Instytutu Badań Jądrowych.Pod jej opieką uczniowie przygotowywali wiele sesji naukowych z dziedziny promieniotwórczości, np. uczczony został Rok Marii Skłodowskiej-Curie licznymi sesjami, konkursami oraz pokazami.

Spotkanie z panią profesor zaczęło się od wystąpienia uczniów klasy Ib LO pt. „Promieniotwórczość naturalna i sztuczna”. Następnie głos zabrała pani Kania. Wspomniała początki swojej kariery jako nauczycielki, przypomniała kilka faktów z historii Osiemdziesiątki, zabawnych sytuacji z życia szkoły, kiedy była czynnym nauczycielem, z rozrzewnieniem wspominała swoich uczniów.

 

Małgorzata Buczek

 

Znamy naszą historię

Jedną z imprez towarzyszących obchodom 90 – lecia naszej szkoły, był konkurs wiedzy o jej historii. Został przeprowadzony dwuetapowo. W dniu 10 maja 2017 roku młodzież przystąpiła do pierwszego etapu, który miał formę testu. Zgłosili się przedstawiciele wszystkich klas wchodzących w skład ZSCKP.

Po 45 minutach znaliśmy już uczestników etapu drugiego. Zakwalifikowali się przedstawiciele klas: IaLO, IaT, IIalo, IIIbt, IIIet.

Drugi etap miał miejsce dnia 12 maja w świetlicy szkolnej. Poprzedzony został zarysem historii szkoły. Konkurowały ze sobą dwuosobowe drużyny z klas wyłonionych w pierwszym etapie rywalizacji.

Pierwszą część finału konkursu stanowił test pisemny, a drugą odpowiedzi ustne. Zmaganiom towarzyszyła publiczność zgromadzona w świetlicy, która dopingowała uczestników oraz z ciekawością przysłuchiwała się prelekcji oraz odpowiedziom kolegów zaangażowanych w konkurs.

Zwyciezcą okazała się drużyna klasy IIIet w składzie: Eryk Kosk, Dawid Tarczyk. Drugie miejsce zajęli Dominik Mikołajczyk i Patrycja Sztypok z IIal, trzecie drużyna z Iat: Małgorzata Olender i Maciej Rydel. Czwarte miejsce zajęła klasa Ial: Wiktoria Kobierecka i Karolina Bugaj, a piąte klasa IIIbt: Michał Kowalski.

Konkurs cechował wysoki poziom merytoryczny oraz zainteresowanie młodzieży. Organizatorami imprezy towarzyszącej obchodom jubileuszu ZSCKP byli pani dyrektor Lucyna Sobieraj, Artur Kisiołek oraz Paweł Dymek.

Gratulujemy uczestnikom i dziękujemy publiczności za zaangażowanie.

Pamiątkowa tablica i wmurowanie kapsuły czasu

Dnia 28 kwietnia 2017 roku podczas uroczystego zakończenia roku szkolnego dla absolwentów Zespołu Szkół CKP został odsłonięty obelisk z marmurową tablicą upamiętniającą 90. rocznicę powstania Szkoły. Kamień ufundował Marek Misiak – absolwent Osiemdziesiątki. Tablicę odsłoniła starosta powiatu sochaczewskiego Jolanta Gonta razem z fundatorem.

Obok obelisku zamurowana została kapsuła czasu wykonana przez Krzysztofa Piotrowskiego – nauczyciela praktycznej nauki zawodu w Szkolnym Centrum Kształcenia Praktycznego. W kapsule znalazły się listy uczniów o dzisiejszej szkole, analogowy telefon komórkowy, zdjęcie współczesne budynku, lista nauczycieli i pracowników, komiks o Osiemdziesiątce zredagowany przez naszego absolwenta Łukasza Kucińskiego, jubileuszowy breloczek oraz ostatni numer szkolnej gazetki Cichacz2. Kapsuła może zostać otwarta na 120.lecie szkoły, zatem za 30 lat. Niektórzy na pewno będą świadkami, kiedy kapsuła czasu znów ujrzy światło dzienne.

Kolejne wspomnienia... Spotkanie z p. Eugenią Nalej

27 kwietnia 2017 w ZSCKP odbyło się cyklicznie już kolejne spotkanie z emerytowanym nauczycielem panią Eugenią Nalej. Pani Eugenia Nalej to były nauczyciel historii. Przepracowała w naszej szkole ponad 20 lat. Uczyła historii z wielką pasją i zaangażowaniem. Wykształciła wiele pokoleń młodych ludzi. Stworzyła w Osiemdziesiątce Izbę Pamięci, w której zgromadziła dużo pamiątek z przestrzeni kilkudziesięciu lat historii okolic Sochaczewa.

Wszyscy zaproszeni na to spotkanie uczniowie i nauczyciele z wielką uwagą wsłuchiwali się w słowa pani profesor o: początkach jej kariery jako nauczyciela, najważniejszych historycznych wydarzeniach Osiemdziesiątki, zabawnych sytuacjach, które miały miejsce w przeszłości i ciekawych epizodach z życia szkoły.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że pani Nalej swoje wystąpienie przeplatała licznymi cytatami sławnych ludzi i maksymami łacińskimi.

Na koniec pani profesor opowiedziała o swoich planach na przyszłość i udzielała odpowiedzi na pytania zadawane przez uczniów.

Opracowała
Małgorzata Buczek

Zdjęcia
Anna Świnoga

A jednak pogoda sprzyjała Osiemdziesiątce

Rajd rowerowy z okazji 90.lecia zespołu Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego

W nocy z piątku na sobotę 21 kwietnia lało jak z cebra, wiatr mało głów nie pourywał tym, którzy nad ranem wybierali się w drogę, ale potem na szczęście aura trochę się uspokoiła i można było wyruszyć w trasę. Chęć udziału w rajdzie organizowanym z okazji 90.lecia Osiemdziesiątki zgłosiło ponad 120 uczestników, nie wszyscy jednak stawili się na mecie, niektórych wystraszyła pogoda, jednak ci najwytrwalsi nie zrezygnowali i o 8.30 pojawili się przed szkołą.

Ręce przymarzały do rowerów, ale wytrawni cykliści zadbali o stroje i niezbędne wyposażenie. Poza tym wszyscy mieli specjalne kamizelki odblaskowe, dla własnego bezpieczeństwa. Rowerzyści pokonali ponad 20 kilometrów, pod wodzą komandora Jacka Pilaszka. I udało się, wszyscy dotarli do mety, co prawda niektórzy mieli kilkuminutowy odpoczynek, ale dzięki strażakom, którzy eskortowali peleton, szybko wracali na trasę. Policja zadbała o bezpieczeństwo uczestników, zawsze takie rajdy zabezpiecza, jak powiedział nam starszy aspirant Jarosław Bogusz.

Na mecie w Szkole Podstawowej w Brzozowie czekały na nich tradycyjne kiełbaski, trzeba było pokrzepić się, po bądź co bądź. sporym wysiłku. Gościnnych progów użyczył dyr. szkoły Andrzej Grabarek, który nie tylko podejmował uczestników Rajdu, ale również opowiedział o cichociemnych - w czasie wojny właśnie tu trafił desant cichociemnych – przy okazji odbyła się więc krótka lekcja historii - szkoła nosi imię Żołnierzy AK Cichociemnych. Nauczyciele i uczniowie ZS CKP sprawili się na piątkę – mówi Julia Jakubowska dyrektor szkoły, która to wszystko ogarnęła.

G. Gajda

Z dziejów "Osiemdziesiątki" - Zespół Szkół Zawodowych nr 1

W 1975 roku uporządkowano złożony kształt organizacyjny szkoły. Powołano Zespół Szkół Zawodowych nr 1. Funkcję dyrektora nadal pełnił Stanisław Danielewicz (od 1972). Jego zastępcy to panowie: Stanisław Lewandowski, Bogumił Taźbirowski, Stanisław Kwiatkowski. Kierownikiem warsztatów był Jerzy Witoń, internatu – pani Marta Hańska. W skład ZSZ nr 1 wchodziły: Technikum Mechaniczne, Technikum dla Pracujących, Liceum Zawodowe, Zasadnicza Szkoła Zawodowa oraz Zasadnicza Szkoła Zawodowa Dokształcająca (czyli ZSZ dla pracujących). Ta ostatnia powróciła do swojej macierzystej siedziby. W 1965 roku ZSZ dla Pracujących wyłączono z Zespołu Szkół i stała się samodzielną jednostką organizacyjną. Jej siedziba początkowo mieściła się w budynku Szkoły Podstawowej nr 4, a następnie w Szkole Podstawowej nr 1. Funkcję dyrektora szkoły pełnił pan Alojzy Tkacz.

Technikum Mechaniczne kształciło techników w specjalności obróbka skrawaniem, Liceum Zawodowe w specjalności mechanik obróbki skrawaniem, ZSZ w zawodach: ślusarz, ślusarz - spawacz, tokarz, monter wewnętrznych instalacji budowlanych. W TM powołano 6 klas, tyle samo w Liceum Zawodowym, w ZSZ - 16, w TM dla Pracujących 4 klasy, w Zasadniczej Szkole Dokształcającej - 13 klas. W sumie do Szkoły uczęszczało 1189 uczniów.

Zmieniali się nauczyciele; jedni odchodzili na zasłużoną emeryturę, inni zmieniali miejsce zamieszkania, jeszcze inni miejsce pracy. Do Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 od września 1975 roku przyszły pracować panie: Ewa Dymek, Krystyna Miedzińska, Danuta Sobolewska, Janina Foremniak, Daniela Cieślak, Krystyna Rykfa i panowie – Stanisław Cebrzyński, Wincenty Orłowski, Krzysztof Orzechowski, Rajmund Szulc oraz Stanisław Kwiatkowski. Chociaż nie do końca jest to prawdą, bo pan Stanisław Kwiatkowski uczył w Zespole od 1967 roku jako nauczyciel dochodzący w Zasadniczej Szkole Zawodowej Dokształcającej. We wrześniu 1975 roku w ZSZ nr 1 objął stanowisko wicedyrektora. Praca pana S. Kwiatkowskiego na rzecz rozwoju szkolnictwa zawodowego w Sochaczewie to oddzielna karta historii (jej część została opublikowana na łamach Expressu Sochaczewskiego 11 października 2016r).

W kształceniu zawodowym istotną rolę odgrywają zajęcia praktyczne. W „Osiemdziesiątce” część tych zajęć odbywała się w warsztatach szkolnych, część w zakładach pracy np.: PKP Lokomotywownia, Energomontaż Północ, Boryszew Erg., Zatra w Karwowie, Zatra w Teresinie, Zakład Mechaniki Precyzyjnej „Mera” w Błoniu, Cech Rzemiosł Różnych w Sochaczewie. Stwierdzono wówczas, że uczniowie uczący się zawodu w ZSZ nr 1, są według zatrudniających ich zakładów pracy dobrze przygotowani do pracy zawodowej.

W czerwcu 1976 roku szkoła gościła delegację z Instytutu Programów Ministerstwa Oświaty NRD, na której czele stał dyrektor tego Instytutu P. Piontkowsky. Zwiedzano Szkołę, wymieniono się doświadczeniami, a na zakończenie delegacja opisała swoje pełne pochwał wrażenia w kronice szkolnej.

Od 1975 roku trwała współpraca Osiemdziesiątki z Zasadniczą Szkołą Górniczą Kopalni Węgla Kamiennego „Pstrowski” w Zabrzu. Szkoła ze Śląska miała kłopoty z naborem uczniów. Jej dyrektor, Juliusz Kwiatek, jeździł po całej Polsce, szukając wsparcia. „Postanowiliśmy im pomóc, reklama tego zawodu w Sochaczewie trwała dwa lata”- wspomina Stanisław Kwiatkowski (ówczesny wicedyrektor Osiemdziesiątki). Efektem było powołanie w 1977 roku w obrębie Zespołu Szkół nr1 w Sochaczewie filii Zasadniczej Szkoły Górniczej w Zabrzu. Klasa liczyła 30 uczniów. Otrzymali oni pełne wyposażenie ze Śląska – ubrania, mundury górnicze, książki i stypendia pieniężne. Po ukończeniu pierwszej klasy uczniowie kontynuowali naukę w szkole macierzystej w Zabrzu. Filia szkoły górniczej funkcjonowała w Osiemdziesiątce do 1981 roku, do stanu wojennego.

W grudniu 1977 roku w Szkole zorganizowano uroczystości jubileuszowe 50-lecia z udziałem młodzieży, nauczycieli, władz lokalnych i wojewódzkich. W uznaniu zasług ówczesny Minister Oświaty i Wychowania Jerzy Kuberski uhonorował szkołę Medalem Edukacji Narodowej, a przedstawiciele Kopalni „Pstrowski” wręczyli jej Medal Wincentego Pstrowskiego. Spośród nauczycieli wyróżnieni zostali: dyrektor – Stanisław Danielewicz, Stanisław Lewandowski, Narcyz Wójt, Jerzy Więckowski otrzymując nominacje na profesorów szkoły średniej. W holu szkoły odsłonięto tablicę ufundowaną przez Cech Rzemiosł Różnych w Sochaczewie upamiętniającą jubileusz. Uczniowie przygotowali program artystyczny, wystawę swoich prac dyplomowych, a harcerze wyświetlili film o życiu szkoły. W prasie (prawdopodobnie Trybunie Mazowieckiej) ukazał się artykuł autorstwa Tadeusza Kobka i Stanisława Lewandowskiego zatytułowany „Pięćdziesiąt lat szkoły zawodowej w Sochaczewie”.

Wiosną 1978 roku, w ramach prac porządkowych, uczniowie pomagali przy rozbiórce budynku, na którego miejscu powstał parking (istnieje do dzisiaj). Rok później (w lutym 1979r.) w szkole otwarto nową czytelnię.

Kroniki szkolne od połowy lat 70-tych stają się coraz bardziej skąpe. Zawierają tylko charakterystyczne, powtarzające się od wielu lat wydarzenia, np. rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego, życzenia z okazji „Dnia Nauczyciela”, o akademiach z okazji kolejnych rocznic wybuchu Rewolucji Październikowej czy powstania Ludowego Wojska Polskiego, o szkolnych zawodach sportowych, fotoreportaże ze studniówek czy pochodów 1-szo Majowych. Ostatnia, bardzo krótka, wręcz lakoniczna Kronika pochodzi z lat 1978-1979 i zawiera tylko tych kilka podstawowych informacji. Ze wspomnień nauczycieli wiemy, że w 1982 roku nowym dyrektorem Zespołu Szkół Zawodowych nr1 został Mieczysław Kontek i pełnił tę funkcję do 1989 roku. W księgozbiorze Kronik Szkolnych następuje ponad dziesięcioletnia przerwa. Możemy się tyko domyślać, że była ona spowodowana skomplikowaną sytuacją gospodarczą i polityczną w kraju. Mimo to szkoła funkcjonowała w niezmienionej strukturze organizacyjnej, wypełniając swoje funkcje wychowawcze i dydaktyczne.

Cdn. B. Ciesielska

 

Spotkajmy się jeszcze raz...

W czwartek 30 marca 2017 r. z okazji przypadającej w tym roku 140 rocznicy urodzin wybitnego poety Bolesława Leśmiana w kawiarni literackiej ,,W 80”spotkali się miłośnicy poezji. Przy blasku świec, nauczyciele i uczniowie wspólnie przysłuchiwali się pięknej recytacji utworów Leśmiana.

Niezwykle estetycznym przeżyciem było wysłuchanie wyśpiewanych przez nasze uczennice wierszy. Doskonała interpretacja oraz swoboda prezentujących zachwyciła zgromadzonych w kawiarni.

W gronie miłośników poezji była pani wicedyrektor Anna Majcher oraz gość niecodzienny, egzaminator OKE i ekspert ds. oświaty, wieloletnia nauczycielka języka polskiego w Zespole Szkół CKP, pani profesor Maria Cendecka.

Pani Cendecka z ogromną pasją oraz z dozą humoru opowiadała o ciekawostkach z życia Bolesława Leśmiana. Przede wszystkim  dotyczących życia prywatnego poety (nie zabrakło pikantnych szczegółów). Nietypowa lekcja na pewno pozostanie w pamięci uczniów. Pani Maria Cendecka podzieliła się także własnymi wspomnieniami dotyczącymi pracy w naszej szkole. Matura pierwszych wychowanków, wycieczki szkolne, zabawne zdarzenia, które stają się anegdotami - okazuje się zapadają w pamięci pedagoga na zawsze.

Bardzo dziękujemy pani profesor Marii Cendeckiej za odwiedziny. To był miły czas, zarówno dla kadry jak i uczniów ZSCKP.

Konkurs Sudoku i spotkanie jubileuszowe

W poniedziałek, 13 marca br. odbyło się – w ramach Jubileuszu Szkoły - kolejne spotkanie z byłym nauczycielem „Osiemdziesiątki”. Okazją do uroczystej wizyty było podsumowanie eliminacji konkursu Szkolny Mistrz Sudoku. Zmagania młodych wielbicieli łamigłówek zostały rozstrzygnięte! Wręczenie nagród połączone było z prezentacją multimedialną pt. „Lwowska Szkoła Matematyczna”.

Niezmiernie miło było nam przywitać na tej uroczystości panią Bogumiłę Lipską-Ostromęcką, byłą wicedyrektor i nauczycielkę matematyki naszej szkoły. Pani dyrektor Julia Jakubowska wraz z panią Ostromęcką wręczyła nagrody Mistrza Sudoku. Mistrzem Sudoku został Dominik Piotrowski z kl. 3ET, Wicemistrzem Sudoku została Marta Rybicka z kl. 4BT, Drugim wicemistrzem Sudoku została Aleksandra Gala z kl. 2BLo. Składamy wielkie gratulację. Brawa dla zwycięzców.

W drugiej części spotkania przyszedł czas na wspomnienia. Pani Ostromęcka opowiadała o swojej długoletniej pracy w „Osiemdziesiątce” oraz o swojej pasji, jaką jest podróżowanie. Opowieści połączone były z relacją fotograficzną. Wyraźnie wzbudziły wielkie zainteresowanie uczniów. Serdecznie dziękujemy za przybycie. To było miłe i sentymentalne spotkanie. Konkurs oraz podsumowanie wraz z prezentacją przeprowadziły panie Grażyna Mroczkowska oraz Katarzyna Ostrzyżek wraz z klasą 3ET.

Kolejne spotkania w roku jubileuszowym

Dnia 31 stycznia w ramach obchodów jubileuszu naszej szkoły odbyło się spotkanie z byłą nauczycielką matematyki i przedstawicielką firmy budowlanej, KIM – Barbarą Wróblewską.

W spotkaniu brały udział klasy o profilu budowlanym: Ibt, IIIbt i IVbt. Rozpoczęliśmy krótką prezentacją promującą ten kierunek. Pani Barbara opowiadała nam o pracy w szkole, wspominała miło uczniów, przybliżała nam aspekty pracy w przedsiębiorstwie, które od lat jest darczyńcą materiałów budowlanych dla naszej szkoły. Utwierdzała nas w przekonaniu, że budownictwo jest słusznym kierunkiem, w którym warto się rozwijać.

Z kronik szkolnych Osiemdziesiątki c.d. - "Zespół Szkół Zawodowych im. Generała Waltera"

Rok 1966 obfituje w ważne dla Polski wydarzenia. Kościół świętuje Millenium Chrztu Polski, a władza komunistyczna 1000–lecie Państwa Polskiego. Dla Osiemdziesiątki to również ważna data – 40 rocznica powstania pierwszej szkoły zawodowej w Sochaczewie i powiecie sochaczewskim. Kulminacja obchodów nastąpiła 4 czerwca 1966 roku. W uroczystościach obok gospodarzy (dyrekcja, Komitet Rodzicielski, uczniowie i ich rodzice) brali udział goście: przedstawiciele partii politycznych szczebla powiatowego, dyrektorzy szkół sochaczewskich, przedstawiciele Wydziału Oświaty Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, przedstawiciel Kuratorium Okręgu Szkolnego Warszawskiego oraz przedstawiciele organizacji młodzieżowych (ZMS, ZHP, ZMW). Pozdrowienia i życzenia przesłał podsekretarz stanu Ministerstwa Oświaty.

Funkcję dyrektora Zespołu Szkół Zawodowych pełnił Michał Bardan, dyrektora ZSZ dla Pracujących – Alojzy Tkacz, kierownika wydziału Technikum - Julian Praszkiewicz, kierownika warsztatów – Hieronim Krasucki, kierownika internatu – Ryszard Kaliński.

Uroczystości rozpoczęły się zwiedzaniem wystawy, która pokazywała dorobek szkoły. Wręczono publikację pt. „Nasze czterdziestolecie”, której autorem był nauczyciel Czesław Szymański. Kolejnym istotnym punktem było nadanie szkole imienia Generała Waltera, a Technikum Mechaniczne z okazji 5-lecia istnienia otrzymało sztandar. Następnie uczniowie złożyli „Ślubowanie 1000-lecia” i przemaszerowali ulicami Sochaczewa przy akompaniamencie orkiestry dętej pod batutą Piotra Czobody. Po południu na boisku szkolnym odbywały się imprezy sportowe, zabawa dla młodzieży oraz koncert orkiestry dętej.

Od tej pory nazwa szkoły brzmi: Zespół Szkół Zawodowych im. Generała Waltera w Sochaczewie. Od tego momentu rocznica śmierci Karola Świerczewskiego (marzec) jest w szkole uroczyście obchodzona, np. wręczane są legitymacje nowym członkom ZMS, organizowane są konkursy o życiu i śmierci patrona, odbywają się uroczyste akademie. W kwietniu 1970 roku do Jabłonek (miejsca śmierci gen. Świerczewskiego) przybyła delegacja szkolna. Złożono kwiaty w domniemanym miejscu śmierci gen. Waltera, oddano hołd minutą ciszy i pobrano ziemię. Inna delegacja (30 kwietnia) złożyła kwiaty na grobie generała na warszawskich Powązkach. Dnia 2-go maja 1970 roku uroczyście odsłonięto w holu szkoły tablicę pamiątkową poświęconą Karolowi Świerczewskiemu, a urnę z ziemią młodzież przekazała dyrektorowi (miała być wmurowana pod tablicą). Od tego momentu wszystkie akademie szkolne kończyły się składaniem kwiatów, paleniem zniczy i zaciąganiem wart honorowych przy tablicy.

W latach 1966-1968 Zespół Szkół Zawodowych im. Generała Waltera w Sochaczewie tworzą: Zasadnicza Szkoła Zawodowa, Technikum Mechaniczne i Technikum Mechaniczne dla Pracujących. Od 1 września 1968 roku w Technikum dla Pracujących po raz pierwszy dokonano naboru na specjalność spawacz. Nauka trwała dwa lata. We wrześniu 1971 roku Zespół Szkół powiększył się o 3-letnie Technikum Mechaniczne po ZSZ dla młodzieży niepracującej, a w roku 1972 rozpoczęło działalność 4-letnie Liceum Zawodowe.

Szkoła składa się już z pięciu jednostek organizacyjnych. Uczęszcza do niej 1118 uczniów, którzy pobierają naukę w 35 oddziałach. Rada Pedagogiczna liczy 80 nauczycieli. W tym samym roku dyrektor Michał Bardan odszedł na emeryturę, a nowym został Stanisław Danielewicz. Technika i Liceum Zawodowe kształcą młodzież w specjalności obróbka skrawaniem. W ZSZ największym powodzeniem cieszą się zawody: tokarz, ślusarz maszynowy, kowal. W 1967 roku uwzględniając potrzeby rynku otwarto nową specjalność – ślusarz mechanik, ale w tym samym roku zlikwidowano dział krawiecki, a rok później gospodarstwo domowe i żywienie zbiorowe, natomiast powołano klasę o specjalności spawacz.

W roku szkolnym 1967/68 do technikum i do 1c ZSZ (tokarz) na wydział mechaniczny po raz pierwszy przyjęto dziewczęta.

W szkole młodzież ma szereg możliwości rozwijania swoich zainteresowań poprzez działalność w różnych organizacjach i kółkach, takich jak: Samorząd Szkolny, Związek Młodzieży Socjalistycznej - 424 członków, do ZHP należy 90 harcerzy, orkiestra dęta - 70 osób, zespół rozrywkowy – 20 osób, chór – 50 osób. Ponadto działa 18 sekcji: recytatorska, czytelnictwa, polonistyczna, turystyczna, redaktorów gazetek ściennych, hodowców kwiatów, dekoracyjno-wizualna, racjonalistów, historyczna, języka niemieckiego, języka rosyjskiego, fotograficzna, miłośników Ziemi Mazowieckiej, teatralna, radiofoniczna, kinotechniczna, kurs motorowy (dane z 1968 roku).

Ważnym wydarzeniem w dziejach szkoły była decyzja o budowie sali gimnastycznej. Już w 1963 roku uczniowie przygotowali wykopy pod fundamenty, ale nie mieli możliwości korzystania z niej. Oddanie sali planowano na 31 sierpnia 1967 roku. We wrześniu 1968 roku szkoła nadal nie dysponowała salą gimnastyczną, ale zdjęcia wskazują, że egzamin maturalny w maju 1969 roku młodzież pisała już na tej sali.

Na drugim piętrze budynku szkoły mieścił się internat. Korzystali z niego chłopcy z okolicznych wiosek. We wrześniu 1966 roku liczba chętnych do zamieszkania w internacie spadła ze 180 do 130. Powodem tego było zwiększenie się liczby uczniów miejscowych oraz poprawa komunikacji podmiejskiej. Kierownikiem internatu był wówczas Ryszard Kaliński, następnie Zdzisław Budzyński, od 1969 roku funkcję tę pełni Kazimierz Niebrzydowski, a w 1971 roku funkcję tę objęła pani Korzeniowska. W 1970 roku zostało obsadzone stanowisko chlewmistrz, co sugeruje, że przy szkole hodowano trzodę chlewną. Uczniowie mieszkający w internacie często pomagali w przygotowywaniu zapasów na zimę, np. w kronice szkolnej z 1971 roku znajdują się zdjęcia z szatkowania kapusty i jej deptania w beczce. Życie w internacie umilały wieczorki taneczne, turnieje szachowe, itp.

W styczniu 1967 roku w świetlicy szkolnej (kierownikiem był Piotr Czoboda) zorganizowano wystawę dorobku zespołów pozalekcyjnych. Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszyły się prace zespołu redakcyjnego Szkolnej Gazetki Ściennej – „Echo Szkoły”. Tę ścienną gazetkę redagowali uczniowie II klasy technikum, której wychowawcą był polonista Czesław Szymański. Pod koniec roku 1967 profesor Szymański przywiózł z warszawskiej szkoły im. Szymona Konarskiego kilka egzemplarzy gazetki wychodzącej w tej szkole. Było to inspiracją do powstania „Głosu Walterowców” – gazety drukowanej. Pierwszy numer ukazał się w styczniu 1969 roku. Artykuły dotyczyły wyzwolenia Sochaczewa w 1945 roku, historii miasta i obchodów jego 600-lecia, aktualnych wydarzeń. W marcu, w rocznicę śmierci gen. Świerczewskiego, ukazał się drugi numer gazety, który zawierał zdjęcia generała i jego charakterystykę, a jeden z nauczycieli napisał wiersz zatytułowany „Pieśń o Walterze”. Te dwa numery gazetki zostały wydrukowane z pomocą lokalnych drukarzy.

Kolejny numer gazety ukazał się w 1971 roku nakładem 1800 egzemplarzy jako dodatek do „Głosu Załogi”- gazety zakładowej Zakładów Mechaniczno-Precyzyjnych w Błoniu. Od wielu lat uczniowie technikum w tym zakładzie odbywali praktyki zawodowe. Redaktorem naczelnym był wówczas uczeń IV klasy technikum, a sekretarzem uczennica, która jako jedyna z klasy potrafiła pisać na maszynie. Była jedną z sześciu dziewcząt przyjętych po raz pierwszy do technikum; była też najlepszą uczennicą w szkole. Głównym fotoreporterem był inny uczeń robiący zdjęcia pożyczonym aparatem, filmy wywoływał w domu zasłaniając okna kocem, płukał zdjęcia w matczynych miednicach, a następnie suszył je na piecu.

W ciągu roku szkolnego młodzież uczestniczyła w różnych konkursach. Jedne to te ogólnopolskie, np. Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym. Największy sukces osiągnęła drużyna z ZSZ w 1972 roku, zdobywając w finale 5 miejsce. Drużyna z technikum najlepszy wynik uzyskała w 1970 roku, zajmując 2 miejsce w eliminacjach wojewódzkich.

Organizowano również konkursy szkolne, np. o tytuł najlepszego ucznia w zawodzie, wiedzy o gen. Świerczewskim - patronie szkoły, konkurs wiedzy o M. Koperniku.

Elementem życia szkolnego były wycieczki. Najczęściej organizowano je we wrześniu, październiku albo w maju, czerwcu. Przede wszystkim miały charakter turystyczno-krajoznawczy, ale coraz częściej organizowano je do zakładów pracy, np. do Nowej Huty, do Warszawy do Fabryki Wyrobów Precyzyjnych. Dyrekcja i Komitet Rodzicielski organizowały wycieczki dla wyróżniających się uczniów. W 1968 roku młodzież V klasy technikum zorganizowała obóz wędrowny. Do Szczecina dotarli pociągiem, do Świnoujścia promem. Wędrowali od 26 czerwca do 10 lipca przez Międzyzdroje, Wolin, Dziwnów, Kamień Pomorski, Pobierowo, Rewal, Kołobrzeg. Czasami korzystali z PKS-u i autostopu.

Barbara Ciesielska

Dlaczego "Osiemdziesiątka"?

Od 1-ego września 1955 roku szkoła nosiła jednolitą nazwę: Zasadnicza Szkoła Zawodowa (W zarządzeniu nadającym nową nazwę, szkoła otrzymała nr ewidencyjny 80, co utrwaliło się w środowisku lokalnym jako „Osiemdziesiątka”).
(Potocznie zaczęto nazywać ją „Osiemdziesiątką”. Taki był, bowiem numer ewidencyjny w zarządzeniu powołującym ją. Tak też często nazywa się szkołę do dziś.)
Głównym kierunkiem nauczania stał się kierunek metalowy. Powstały takie zawody jak ślusarz metalowy, ślusarz uniwersalny i tokarz. Szkoła rozwijała się, przybywało uczniów. Żeby to zobrazować posłużę się zestawieniem wykonanym przez wieloletniego nauczyciela szkoły Stanisława Lipskiego.

Rok szkolnyLiczba uczniówLiczba nauczycieliIlość klas
1956/57 253(w tym 7 dziewcząt) 25 10
1957/58 399 35 14
1958/59 475(w tym 162 dziewczęta) 40 17
1959/60 730 46 22
1960/61 850 52 23
1961/62 955 52 28
1962/63 1047 73 28
1963/64 1160 74 30
1964/65 1327 86 34
1965/66 1534 100 41

W 1965 ilość klas liczono łącznie z ZSZ dla pracujących.
Przybywało też jak pokazuje zestawienie nauczycieli. W roku szkolnym 1955/56 zatrudnieni byli: Michał Bardan – Dyrektor szkoły, Józef Skwierczyński – wicedyrektor, Kazimierz Lachowicz, Zdzisław Mizerski, Piotr Czoboda, Irena Rybakowi, Ludmiła Kozłowska, Kazimierz Adamiak, Mieczysław Ormowski, Zofia Obrębska, Tadeusz Majchrzak, Narcyz Wójt, Tadeusz Cieślak, Maria Ścibor, Mieczysław Kołodziejczyk, Stanisław Pstrągowski, Zdzisław Świętochowski, Jan Rogowski, Jan Pisarek, Edward Gil, Roman Wilamowski. Zajęcia szkolne odbywały się w pracowniach przedmiotowych. Opiekunowie pracowni i nauczyciele starali się wzbogacać je o pomoce naukowe i urządzenia. Ułatwiało to pracę i wzbogacało proces dydaktyczny.

Wiele działo się w warsztatach szkolnych. Wyposażano je w maszyny i urządzenia takie jak: spawarki, wiertarki, tokarki, narzędzia i urządzenia pomiarowe. Dobre wyposażenie warsztatów dawało lepsze warunki kształcenia praktycznego. Szkoła otrzymała też transformator, co bardzo ułatwiło pracę warsztatów szkolnych.

W następnych latach szkoła wzbogaciła się o nowe specjalności. W roku szkolnym 1958/59 wprowadzono krawiectwo damskie lekkie, krawiectwo damskie ciężkie i gospodarstwo domowe. Natomiast w 1961 otwarto Technikum Mechaniczne. Szkoła została przekształcona w Zespół Szkół. W jego skład weszły: Technikum Mechaniczne, Zasadnicza Szkoła Zawodowa i Zasadnicza Szkoła Zawodowa dla Pracujących. Od 1963 roku uczniowie Zasadniczej Szkoły Zawodowej otrzymali możliwość dalszego kształcenia. Otwarto dla nich 3-letnie Technikum Mechaniczne dla Pracujących.

Przybywało specjalności, uczniów i nauczycieli. Z listą absolwentów szkoły można zapoznać się w publikacji „85 lat Osiemdziesiątki”, wydanej w 2011 roku z okazji jubileuszu. W tej samej publikacji znajdują się wykazy: dyrektorów szkoły i jej pracowników. Wiadomo, że szkoła wieloma czynnikami stoi, ale nauczyciele i uczniowie są w niej od zawsze.

Na pracę szkoły składały się nauka teorii i praktyczna nauka zawodu. Szkoła stwarzała też młodzieży inne możliwości rozwoju i działania. W 1955 roku została zorganizowana orkiestra dęta. Organizatorem i przez cały okres jej istnienia dyrygentem był Piotr Czoboda. Zespół na początku liczył 35 członków, ale dość szybko się rozrasał. Zdobywano instrumenty, kompletowano stroje. Zespół występował na uroczystościach szkolnych. Koncertował w czasie uroczystości miejskich i powiatowych. Kronikarz szkoły zanotował, że pierwsze występy poza szkołą odbyły się w Boryszewie i w Rybnie. Orkiestra brała także udział w pokazach, ale też rywalizowała z innymi młodzieżowymi zespołami. Przywoziła z takich spotkań wyróżnienia i dyplomy.

W marcu 1958 roku z funduszy Komitetu Rodzicielskiego został kupiony pierwszy odbiornik telewizyjny. Odbiornik umieszczono w pracowni technologii. Pierwsze wspólne oglądanie odbyło się 27 marca. Pod nadzorem – jak zanotował kronikarz – dyrektora Michała Bardana opracowany został szczegółowy rozkład dni i godzin, w których poszczególne klasy mogły oglądać programy TV. Współczesnej młodzieży na pewno trudno pojąć taką sytuację. Nawet odbiorniki radiowe były tylko w nielicznych pracowniach.

Ważnym elementem pracy szkoły były wycieczki. Trzeba je podzielić na dwie kategorie: krajoznawczo-turystryczne i związane z wybranym zawodem, czyli do zakładów pracy. Młodzież zwiedzała Warszawę, Kraków, Wieliczkę, Zakopane, Gdynię, Gdański, Malbork, ale też Nieborów, Brochów, Łowicz, Żelazową Wolę, Kampinos – wycieczka rowerowa. Organizowane były wycieczki do teatru. Pierwszy obóz wędrowny do Jeleniej Góry i okolic poprowadził Piotr Czoboda. Natomiast 23 osobowa grupa uczniów pod opieką Tadeusza Cieślaka wyjechała w olsztyńskie na akcję żniwną. Zdarzało się, że udział w wycieczce był swoistego rodzaju nagrodą za dobre wyniki w nauce lub inne osiągnięcia. Młodzież miała dużo możliwości żeby się wykazać. Chociażby praca na terenie wokół szkoły. Młodzież pomagała przy budowie stadionu szkolnego, budowie boiska do siatkówki i skweru. W ramach wycieczek „zawodowych” zwiedzano zakłady w Błoniu, Ursusie. Warsztaty szkolne na ulicy Bielskiej w Warszawie. Dziewczęta z klasy gospodarstwa domowego zwiedzały bary m.in. Bar Złota Kaczka, kawiarnie i restauracje w Warszawie. Podpatrywały jak przygotowuje się stół do przyjęcia, dekoruje potrawy ciekawiło je niemal wszystko.

Oprócz orkiestry w szkole działało kółko fotograficzne, którym kierował Krzysztof Kopański i kółko dramatyczne. Kółko dramatyczne pracujące pod kierownictwem Zofii Józefczyk przygotowywało recytacje na uroczystości szkolne, ale także utwory sceniczne. Z dużym powodzeniem wystawiono „Końskie nazwisko”, „Taka jest książki mowa”, „Narada w Dobrzyniu”. Pilnie uczono się tekstów i starannie przygotowywano stroje i rekwizyty. Po takim przygotowaniu sukces był całkowity.

Głównymi uroczystościami w szkole były: rozpoczęcie roku szkolnego i jego zakończenie, Dzień Kobiet, wieczornice w tym nawet wieczornica sylwestrowa. Młodzież pod kierunkiem nauczycieli przygotowywała recytacje, a orkiestra szkolna umilała czas muzyką.

Z funkcjonowaniem szkoły związany był też internat. Mieścił się on na drugim piętrze budynku. Poprawiły się warunki. We wnękach zabudowano szafy, a w salach znalazły się nowe meble m.in. szafki nocne. W roku szkolnym 1957/58 w internacie mieszkało 120 uczniów. Byli to chłopcy z oddalonych od Sochaczewa miejscowości powiatu sochaczewskiego, ale także z powiatów: łukowskiego, płockiego, gostynińskiego, grodziskiego, płońskiego, grójeckiego i pułtuskiego. Internat dawał tym uczniom możliwość kształcenia się w wybranym zawodzie. Po obiedzie młodzież miała czas na przygotowanie się do lekcji na dzień następny. Chłopcy chętnie uczestniczyli w zajęciach pozalekcyjnych i pracach społecznych. Kierownikiem internatu był Zdzisław Mizerski.

Wiele działo się w szkole i nie wszystko można wymienić, ale o dwu wydarzeniach warto wspomnieć. Pierwsze to Wystawa 15-lecia Szkół Zawodowych Mazowsza, która została otwarta w Płocku 10 czerwca 1960 roku. Na tej wystawie uczniowie naszej szkoły wystawili m.in. wiertarkę, nowoczesne mebelki (meble z metalu i plastyku), ozdobne bramy, uszytą odzież. Natomiast uczennice z klasy gospodarstwa domowego przygotowały bufet i Cafe Bar, które cieszyły się ogromnym powodzeniem.

Drugim wydarzeniem był udział młodzieży szkolnej w uroczystych obchodach 550-rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Młodzież wystąpiła w strojach historycznych. Wiele strojów i rekwizytów uczniowie wykonali sami. Przygotowywali płaszcze, hełmy, tarcze, pancerze, miecze, kopie, kolczugi. Parce przygotowawcze odbywały się w warsztatach szkolnych i pracowniach odzieżowych.

Nad przygotowaniami czuwali Zenon Grzegorek, Irena Rybakowa, Alojzy Tkacz, J. Wiśniewski. Ten barwny korowód był nagradzany gromkimi brawami. Wśród tych wszystkich wydarzeń toczyło się normalne życie szkoły: zajęcia lekcyjne, warsztatowe, egzaminy. Tak jak to jest do dziś.

Izabela Nalej

Kolejne dziesięciolecie w "Osiemdziesiątce" (lata 1945 - 55)

W roku 1945 zaczyna się nowy etap w dziejach szkoły. W sposób oczywisty jest on związany z niezwykle ważnymi wydarzeniami. Od 17 stycznia tego roku w Sochaczewienie nie ma już Niemców. Zaczyna się kształtować trudna normalność. Szkoła kontynuuje działalność i w czerwcu 1945 roku opuściło szkołę 19 absolwentów. W 1946 roku Publiczna Szkoła Dokształcająca Zawodowa została przeniesiona do gmachu budynku szkoły podstawowej. W 1947 roku na mocy dekretu z 3 lutego otrzymała nazwę Publicznej Średniej Szkoły Zawodowej w Sochaczewie. Pracą szkoły kierował Antoni Koniński, a zespół nauczycielski stanowili między innymi: Alojzy Tkacz, Irena Górko, Jabłoński, Buczek, Miszewski. Szkoła kształciła w trzech oddziałach: ślusarskim, krawieckim i ogólnym. Młodzież szkolną stanowili w większości w dalszym ciągu terminatorzy uczący się zawodu u rzemieślników. Byli też uczniowie bez specjalności, ale tych było niewielu, tylko około 10%.

Tak tamte czasy wspomina pan Henryk Mieczysław Gorzak.

W 1946 roku rozpocząłem naukę zawodu u mistrza szewskiego Ignacego Zielonkowicza przy ulicy Wąskiej w Sochaczewie. Ze mną terminowało jeszcze dwóch uczniów: Adamski i Kraszewski. Moją pierwszą wyuczoną specjalnością było cholewkarstwo. Od września 1946 roku rozpocząłem też naukę w szkole – Publicznej Szkole Dokształcającej Zawodowej. Zajęcia odbywały się, co drugi dzień popołudniami, od 16 do 20.30. Na koniec trzeciego roku składaliśmy egzaminy. Szkoła wysyłała też uczniów na kursy do Warszawy. Tam zdobywaliśmy umiejętności zawodowe takie jak: krojenie wzorów, wyrabianie modeli, poznawanie rodzajów i właściwości materiałów – głównie skóry. Po ukończeniu szkoły złożyłem egzamin czeladniczy w rzemiośle „cholewkarstwo”. Egzamin przyjmowała Komisja Egzaminacyjna Czeladnicza dla Rzemiosła „cholewkarstwo” przy Izbie Rzemieślniczej w Warszawie. Egzamin złożyłem 20 sierpnia 1949 roku.

Pan Henryk Mieczysław Gorzak wspomina też nauczycieli, a w sposób szczególny dyscyplinę na lekcjach. W czasie lekcji u p. Alojzego Tkacza, który uczył rysunku technicznego słychać było przelatującą muchę – tak było cicho wspomina z nostalgią p. H. M. Gorzak.

Ze względu na zwiększającą się liczbę uczniów Antoni Kosiński rozpoczął starania o nową siedzibę dla szkoły. W roku szkolnym 1945/46 przyjęto do szkoły 235 uczniów, w 1946/47 - 177, w 1949/50 - 191 chłopców i 93 dziewczęta, czyli 284 osoby; a w roku szkolnym 1950/51 - 331 uczniów.

Oprócz braku własnej siedziby szkole doskwierał brak własnych warsztatów, gdzie uczniowie zdobywaliby umiejętności zawodowe.

Także władze oświatowe kładły nacisk na rozwój szkół, które uczyły zawodu we własnych warsztatach szkoleniowych. Pewna zmiana nastąpiła w 1951 roku, kiedy uruchomiono własne warsztaty szkolne. Kształciły one tylko część młodzieży. Pozostali tajniki wybranego zawodu poznawali w zakładach rzemieślniczych prywatnych, spółdzielczych zakładach fabrycznych Boryszewa i Chodakowa. Warsztaty szkolne mieściły się przy dzisiejszej ulicy 15 Sierpnia i przy ulicy Żeromskiego.

Ze względu na trudne warunki, w jakich działała szkoła zarówno, jeśli chodzi o kształcenie ogólne jak i kształcenie zawodowe starania dyrekcji o nową lokalizację były uzasadnione. Już w roku1950 rozpoczęto budowę gmachu u zbiegu ulicy 1 Maja i drogi do majątku Czerwonka. Dziś ulica Piłsudskiego 51. W połowie września 1952 roku szkoła została przeniesiona do tego budynku. Budynku wreszcie własnego, w którym funkcjonuje do dziś. Radość jednak nie była pełna. Budynek nie był wykończony. Nie było wody, ani centralnego ogrzewania. Dziś nikt sobie nie wyobraża, że tak można było pracować. Na lepsze czasy trzeba było poczekać. Mimo tych trudnych warunków urządzony został pierwszy gabinet –pracownia fizyczna.

W tym samym roku powstał i został zatwierdzony projekt budowy budynku warsztatów szkolnych na 225 stanowisk – liczono się z rozwojem szkoły oraz projekt budowy sali gimnastycznej. Warsztaty rozpoczęły działalność 1953 i 1954 roku. Uruchomiono kuźnię, ślusarnię stolarnię. Każdy uczeń miał własne stanowisko pracy. Kierownikiem warsztatów byli Marian Ogrodzki a następnie Kazimierz Lachowicz.

Sali gimnastycznej szkoła doczekała się dopiero w 1966 roku.
Bardzo wiele zmieniało się także w organizacji szkoły. W 1945 roku kontynuowała działalność jako Publiczna Szkoła Dokształcająca Zawodowa, aby w roku 1947 stać się Publiczną średnią Szkołą Zawodową. Szkoła się rozwijała, przybywało uczniów, ale i specjalności. W roku szkolnym 1950/51 30-tu uczniów rozpoczęło naukę w klasie ślusarza parowozowego. Uczniowie ci zawodu uczyli się w parowozowni PKP w Sochaczewie. Rok szkolny 1951/52 przyniósł dalsze zmiany. Decyzją Centralnego Urzędu Szkolenia Zawodowego została otwarta Zasadnicza Szkoła Zawodowa Elektryczna. Nie było już naboru do naboru do Publicznej Średniej Szkoły Zawodowej. W tej szkole działały już tylko klasy II i III. Od 1 września 1952 roku na mocy decyzji władz oświatowych szkoła zaczęła funkcjonować jako Zasadnicza Szkoła Budowlana z następującymi specjalnościami: tokarz-frezer, ślusarz maszynowy, mechanik precyzyjny, monter maszyn elektrycznych, stolarz okuwacz. Zasadnicza Szkoła Elektryczna stała się częścią Zasadniczej Szkoły Budowlanej ze specjalnością: instalator niskiego napięcia.

W 1952 roku z funkcji dyrektora szkoły zrezygnował Antoni Kosiński. Człowiek bardzo zasłużony dla spraw oświaty, a dla „Osiemdziesiątki” w sposób szczególny. Od 1952 do marca 1955 zmiany na stanowisku dyrektora były bardzo częste. Funkcję tę sprawowali: Marian Ogrodzki, Antoni Kowerczuk, Władysław Szymański i Karol Hajto. W marcu 1955 roku dyrektorem został Michał Bardan. Kierował on szkołą do 1972 roku.

Rozrastała się także rada pedagogiczna. W 1952 roku tworzyli ją Marian Ogrodzki –dyrektor, Antoni Kosiński – wicedyrektor, Mieczysław Kołodziejczak, Stanisław Barszczewski, Irena Barszczewska, Irena Rybak, Longin Cienko, Zdzisław Nawrót, Jerzy Ochal, Edward Gil, Edward Leśniewska, Bolesław Ogrodzki i Ludmiła Kozłowska.

Praca w szkole mimo różnych kłopotów przebiegała normalnie. Odbywały się zajęcia, egzaminy promocyjne i kwalifikacyjne. Dla młodzieży spoza Sochaczewa otwarto internat i świetlicę szkolną, biblioteka zwiększyła księgozbiór. Wiosną 1955 roku zgodnie z uchwałą Rady Pedagogicznej uporządkowano teren wokół szkoły. W pracach tych brali udział rodzice i uczniowie pod kierunkiem nauczycieli.

Izabela Nalej

Nie tylko spotkanie z historią w Osiemdziesiątce!

W programie jubileuszowych obchodów z 90. lecia „Osiemdziesiątki” przewidziano spotkania z ludźmi, którzy odegrali znaczącą rolę w historii szkoły lub wywierają duży wpływ na jej obecny kształt. Jeśli chodzi o historię, to Stanisław Kwiatkowski należy do jednych z tych, którzy funkcję dyrektora pełnili kilka kadencji – 12 lat. A dzień dzisiejszy Osiemdziesiątki to m.in. współpraca ze znaną sochaczewską firmą Sarens Polska.

W środę 14 grudnia w szkole odbyło się spotkanie z przedstawicielem firmy Sarens, uczestniczyli w nim uczniowie technikum - m.in. klasa technik urządzeń dźwigowych. Funkcjonuje ona od nowego roku szkolnego. Współpraca z firmą Sarens, która znana jest m.in. z montażu konstrukcji dźwigowych rozwija się bardzo dobrze od kilku lat, a może być dla uczniów jeszcze bardziej znacząca, ponieważ – jak dowiedzieli się na spotkaniu - firma stwarza możliwości podjęcia w niej pracy, a profil ZS CKP jak najbardziej odpowiada jej zapotrzebowaniom. Adam Brzeziński – absolwent Osiemdziesiątki - który w Sarensie jest asystentem serwisów - prezentował swoim młodszym kolegom różne ścieżki kariery, różne opcje zatrudnienia w firmie Sarens, funkcjonującej zarówno na rynku krajowym jak również zagranicznym. Przybliżał szczegóły różnych specjalności - monter żurawi wieżowych, monter żurawi mobilnych, operator SMPT i innych. Zapewniał, że Osiemdziesiątka daje podstawy do wykonywania takiego zawodu, oczywiście pod warunkiem, że kandydat na montera czy serwisanta lub konserwatora chce się uczyć, potrafi czytać rysunki techniczne i to nie tylko w języku polskim. Tym, którzy będą zainteresowani pracą, firma oferuje kursy i szkolenia, a także interesującą i rozwijającą pracę na terenie całego kraju.

Prezentacja firmy Sarens złożyła się na pierwszą część spotkania z uczniami. W drugiej ich gościem był wieloletni dyrektor szkoły Stanisław Kwiatkowski. Do Osiemdziesiątki przyszedł w roku 1971 i przepracował w niej 26 lat, w tym 12 jako dyrektor.

Stanisław Kwiatkowski opowiadał, jak zapamiętał szkołę, gdy rozpoczynał w niej pracę – internat na drugim piętrze, surowe warunki panujące na dole w szatniach, to m.in. utkwiło w jego pamięci. Podkreślał, jak bardzo szkoła rozwinęła się w porównaniu z tym, co zna z przekazów historycznych. Np. w roku 1956 warsztaty znajdowały się w lokomotywowni i prywatnym budynku p. Górskiego przy ulicy 15 sierpnia. Stanisław Kwiatkowski podkreślał, jak wielką metamorfozę przeszła szkoła, od ogromnej ilości bardzo zróżnicowanych zawodów - uczono w niej i kowali i zegarmistrzów - do węższej grupy zawodów, ale bardziej specjalistycznych. Nie krył satysfakcji z powodu ogromnego zainteresowania pracodawców absolwentami „Osiemdziesiątki”. W latach 90. przyjeżdżali do szkoły i podpisywali umowy przedwstępne z uczniami, w ten sposób zapewniali sobie pracowników: Mera w Błoniu, Zakłady w Chodakowie i Boryszewie a także inne. Szkoła już wtedy znana była w całym kraju.

Stanisław Kwiatkowski zachęcał do nauki, zauważył, że specjalizacja technik urządzeń dźwigowych daje ogromne perspektywy i uczniowie powinni je wykorzystać. A ci pytali gościa, o jego największe osiągnięcia jako dyrektora szkoły. Stanisław Kwiatkowski opowiadał o współpracy z Politechniką Łódzką, która uznawała egzamin maturalny jako egzamin wstępny na wyższą uczelnię – zdając maturę absolwenci Osiemdziesiątki jednocześnie zaliczyć mogli egzamin wstępny na Politechnikę Łódzką. Inny ważne osiągnięcie to współpraca z Instytutem Spawalnictwa w Gliwicach. Pytania uczniów dotyczyły również przyszłości oświaty, zmian, jakie zaproponowałby były dyrektor dysponujący tak ogromnym doświadczeniem. Stanisław Kwiatkowski starał się żartować, w końcu był nauczycielem i wie, że uczniów niełatwo zainteresować. Jak zauważył na zakończenie, potrafił im bardzo wiele wybaczyć, ale pod warunkiem, że się uczyli. Broić, jak powiedział, jest rzeczą uczniowską, nauczycielską jest wybaczać.

Grażyna Bolimowska-Gajda

90 lat to dużo czy mało? - "Osiemdziesiątka" kończy 90 lat.

Rozpoczynamy cykl artykułów, które mają przybliżyć, a niektórym przypomnieć, historię naszej znamienitej Jubilatki.

90 lat to dużo czy mało? Żeby dać odpowiedź na to pytanie, musimy je uściślić. Komu te lata są przypisywane – ludziom czy instytucjom? Dla ludzi to dużo. To ich dzieciństwo, młodość, czas twórczej pracy. To także wszystko, co po sobie zostawili: dzieła naukowe, wynalazki, wspomnienia. To całe ich życie. Inaczej jest, jeśli liczba dotyczy instytucji. Tą szczególną instytucją obchodzącą swoją 90- tą rocznicę powstania jest właśnie szkoła – Zespół Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego w Sochaczewie.

Szkoła, która dość powszechnie znana jest jako „Osiemdziesiątka”. Nazwa krótka i od lat funkcjonująca w lokalnej społeczności. Szkoła, która kształci młodzież od lat 20- tych XX wielu. Różne były koleje losu tej placówki i różny sposób jej zorganizowania. Już to, że powstała w XX, czyli minionym wieku, robi wrażenie. Powstała tak dawno. Zdarzało się, że uczęszczały do niej trzy - cztery pokolenia z tej samej rodziny.

Powstanie szkoły wiąże się z wydarzeniami społeczno-politycznymi zachodzącymi na ziemiach polskich. Już w okresie I wojny światowej powstawały liczne projekty dotyczące organizacji szkolnictwa w odrodzonej Polsce. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku stanęły przed oświatą odpowiedzialne zadania: likwidacja analfabetyzmu (w zaborach – rosyjskim i austriackim – liczba analfabetów przekraczała 50% ogółu ludności), zespolenie całego narodu przez ujednolicenie ustroju szkolnego, rozbudowanie szkolnictwa wszystkich szczebli i przygotowanie kadr nauczycielskich. Różne sposoby realizacji tych zadań wskazywał w 1919 roku tzw. Sejm nauczycielski. Był to zjazd przedstawicieli różnych związków i towarzystw nauczycielskich z całego kraju. Pierwszym krokiem na drodze do wprowadzenia 7 – letniej szkoły powszechnej był Dekret o obowiązku szkolnym z 1919 roku. Dynamicznie rozwijało się średnie szkolnictwo ogólnokształcące (gimnazja). Jednak zróżnicowanie stopnia organizacyjnego szkół powszechnych nie zapewniło jednakowego dostępu do szkół średnich. Na potrzeby gospodarki rozbudowano szkolnictwo zawodowe. Położono nacisk na szkoły zawodowo dokształcające i rolnicze, szkoły zawodowo dokształcające funkcjonowały przez cały okres XX lecia międzywojennego, obok średniej szkoły zawodowej przekształconej w gimnazja i licea zawodowe.

W pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości rzemiosła uczono się od mistrzów w zawodzie. Nie zwracano też uwagi na to, czy uczeń uczęszczał wcześniej do szkoły powszechnej. Sytuacja zmieniła się w połowie lat dwudziestych ubiegłego wieku. Zmieniające się zapotrzebowanie gospodarcze i nowe trendy oświatowe doprowadziły do zorganizowania w 1924 roku, w zabudowaniach dawnego klasztoru Panien Dominikanek, Kursu dla Dorosłych. Był on przewidziany jako kurs uzupełniający szkołę powszechną. Organizatorem, a następnie kierownikiem tego kursu był Antoni Kosiński. Dwa lata później, a więc w 1926 roku zarządzeniem ówczesnego ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego Stanisława Grabskiego wyżej wymieniony kurs został przekształcony w Publiczną Szkołę Dokształcającą Zawodową. Kierownikiem tej szkoły został Antoni Kosiński. Człowiek bardzo zaangażowany w sprawy oświaty, w tym także szkolnictwa zawodowego. Funkcję kierownika, a po zmianach organizacyjnych dyrektora, pełnił do roku 1952, czyli przez 26 lat. W 1927 roku szkoła została przeniesiona do nowo wybudowanego gmachu Szkoły Podstawowej nr 1.

Szkoła pracowała w trudnych warunkach. Zajęcia odbywały się trzy razy w tygodniu w godzinach popołudniowych od 16.00 do 20.00. Jako Publiczna Szkoła Dokształcająca Zawodowa nie przejęła całego procesu nauczania. W ,,terminie” uczniowie nabywali umiejętności praktyczne wybranego zawodu, a zadaniem szkoły było wzbogacenie tych umiejętności wiedzą teoretyczną.

Przyjmowano do niej młodzież już po ukończeniu trzeciej, czwartej klasy szkoły powszechnej. Od roku 1934, 1935 przyjmowani do szkoły coraz częściej mieli za sobą ukończone pięć, sześć, a nawet siedem klas szkoły powszechnej. Dwudziestu ośmiu uczniów przyjęto po ukończeniu drugiej klasy, a pięciu po ukończeniu tylko klasy pierwszej. Natomiast jeden z przyjętych uczniów miał ukończoną drugą klasę gimnazjum. Wiek uczniów wahał się w granicach 15-20 lat. Więcej było uczniów starszych.

Przyjęci do szkoły adepci uczyli się zawodu w prywatnych warsztatach rzemieślniczych, produkcyjnych czy usługowych jako „terminatorzy”. Nauka w szkole trwała trzy lata. Ukończenie szkoły uprawniało do złożenia egzaminu czeladniczego. Uczniowie, którzy nie uczyli się zawodu, czyli nie byli „terminatorami”, ani nie pracowali w zakładach przemysłowych, otrzymywali świadectwa końcowe ukończenia działu ogólnego. Uczniowie klas trzecich składali egzaminy końcowe. Uczniowie zorganizowani byli w grupy zawodowe tzw. specjalności. Szkoła kształciła metalowców, krawców, stolarzy, szewców. Dokształcała więc przyszłych rzemieślników i robotników. Uczniowie zapisani do szkoły uczyli się różnych zawodów. Wśród 708 zapisanych do szkoły w latach 1926-1939 było: 62 ślusarzy, 53 krawców, 47 rzeźników, 42 stolarzy, 25 fryzjerów, 21 kowali, 21 szewców, 10 piekarzy. Było także kilku uczniów kształcących się w zawodach, na tamte czasy, nowoczesnych, np. 2 fotografów, 2 elektrotechników, 3 mechaników, 1 monter, 1 szofer. Byli też tacy, którzy zdobywali umiejętności w zawodach dziś zapomnianych lub prawie zapomnianych: 1 kaflarz, 2 trepiarzy, 1 brukarz, 1 powroźnik, 5 rymarzy, 2 zdunów, 1 strycharz. Paletę zawodów uzupełniają młynarze, cukiernicy, koszykarze, cieśle, murarze, malarze, blacharze, ogrodnicy, rolnicy, praktykanci sklepowi.

Tak jak wspomniałam wiedzę praktyczną uczniowie nabywali w zakłądach rzemieślniczych, usługowych czy przemysłowych. W szkole natomiast zdobywali wiedzę ogólną.

Przedmiotów ogólnokształcących uczyli nauczyciele szkół podstawowych w Sochaczewie. Przedmioty zawodowe, związane z poszczególnymi specjalnościami wykładali inżynierowie z fabryk w Chodakowie i Boryszewie, a także kilku mistrzów sochaczewskich.

W latach 1926-1939 zapisało się do szkoły 708 uczniów. Ukończyło ją tylko 184, stanowi to 26%. Najgorsze były lata 1930-1931. Z zapisów wynika, że na 30 uczniów klasy pierwszej ukończyło szkołę tylko 9, a z klasy wstępnej na 40 tylko 4 czyli 10%. Zapewne wiązało się to z pogorszeniem sytuacji materialnej społeczeństwa wywołanej wielkim kryzysem gospodarczym. W latach 1935-1939 sytuacja uległa pewnej poprawie. W roku szkolnym 1935/1936 naukę rozpoczęło 65 uczniów, a ukończyło 27, stanowiło to 41%.

Dużym problemem w szkole była niska frekwencja uczniów na zajęciach. Mistrzowie niechętnie zwalniali „terminatorów” do szkoły. Po przeanalizowaniu danych okazało się, że tylko około 49% uczniów było mieszkańcami Sochaczewa. Spoza Sochaczewa było 32%. Nie wszystkie dane osobowe są kompletne, brak informacji o miejscu zamieszkania. Trzeba jeszcze pamiętać, że poza Sochaczewem był Boryszew, Trojanów, Chodaków, Rozlazłów, Kuznocin. Uczniów czasami zapisywano jako ,,miejscowych” lub ,,zamiejscowych”. Ci zamiejscowi pochodzili z wielu wsi powiatu sochaczewskiego m. in. Brochowa, Konar, Żdżarowa, Giżyc, Kątów, Helenki i wielu innych. Dwaj uczniowie pochodzili z odległych o około 30 km wsi powiatu gostynińskiego Remek i Romanowa. Tylko jeden z nich ukończył szkołę. Byli też uczniowie z Bobrownik k/Łowicza, Guzowa, Żylina Starego, Leonowa, Woli Miedniewickiej, Skierniewic. Niektórzy uczniowie spoza Sochaczewa na czas nauki mieszkali na stancjach, często u swoich mistrzów.

Przyszedł rok 1939. Wybuchła wojna, a Sochaczew dostał się pod okupację niemiecką. Budynek szkoły został zajęty przez Niemców i przeznaczony na szpital wojskowy. Szkoła zawodowa została przeniesiona do baraków miejskich przy ulicy Długiej. Władze okupacyjne licząc na dopływ wykwalifikowanych robotników zezwoliły na prowadzenie nauki w szkole zawodowej. W programie szkoły nie było historii, geografii, a język polski i matematykę ograniczono. Szkoła funkcjonowała w bardzo trudnych warunkach. Brakowało pieniędzy, nie było opału. Szczególnie trudne były miesiące zimowe.

Jeszcze 1 września 1939 roku do szkoły zapisali się dwaj uczniowie: Marian Białobrzeski i Władysław Jabłoński. W latach okupacji zapisało się do szkoły 369 uczniów, a ukończyło ją 52, czyli 14%. Wbrew zaleceniom okupanta w wybranych klasach rozszerzono program do poziomu gimnazjum. Wiemy, jakie były konsekwencje takiego ,,nieposłuszeństwa” kadry pedagogicznej. Należy pamiętać o ich ofiarności i poświęceniu, a oto ich nazwiska: Zofia Józefczyk, Jadwiga Górko, Bronisław Pasławski, Zofia Urbanowska, Jan i Zofia Zubikowie, Teofila Malinowska oraz Alojzy Tkacz.

Wkrótce kolejne dekady funkcjonowania „Osiemdziesiątki”
Izabela Nalej

Dla ich pamięci!

Listopad to miesiąc szczególnej pamięci o zmarłych. Częściej wtedy zaglądamy na cmentarze, by być myślami z naszymi bliskimi, którzy odeszli. Zachowujemy ich w swojej pamięci, wspominamy, rozmawiamy o nich, pragniemy ocalić od zapomnienia.


Osiemdziesiątka to ogromna szkoła, w ciągu 90 lat jej istnienia, pracowało tu wielu wspaniałych nauczycieli, pozostała po nich pamięć i tę pamięć starają się pielęgnować uczniowie wraz z nauczycielami. 1 listopada zapalają znicze na ich grobach, opiekują się mogiłami tych, którzy odeszli, a rodzina albo daleko wyjechała lub po prostu nikt z krewnych już nie żyje.

Wśród tych, którzy zapisali się w historii szkoły są m.in. Antoni Kosiński pierwszy dyrektor Osiemdziesiątki w latach 1924 – 1952, a także Piotr Czoboda dyrygent i kierownik Szkolnej Orkiestry Dętej. Obaj, tak jak wielu innych, spoczywają na sochaczewskich cmentarzach. Odwiedzanie nauczycielskich grobów to tradycja szkoły, którą podtrzymują nauczyciele i którą przekazują swoim wychowankom.

gbg

Nauczyciele Osiemdziesiątki na scenie!

To było niecodzienne wydarzenie. Nauczyciele, nie uczniowie, wystawili spektakl z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Już sam tytuł stanowił zachętę do obejrzenia tego nietypowego spektaklu: "Ale w szkole jest wesoło..."!


Data premiery została odnotowana w szkolnej kronice: 13.10.2016 r., w końcu nie co dzień się zdarza, żeby nauczyciele spojrzeli na siebie z przymrużeniem oka. Scenariusz oryginalny, nie jakieś tam przeróbki, autorstwa dyrektora Macieja Wódki – w którym, jak widać, drzemie talent prześmiewczy, czego nawet jego koledzy nie byli świadomi. Oczywiście paru nauczycieli dorzuciło kilka kwestii, które uznali za charakterystyczne (m.in. Magdalena Szczepańska). I tak oto powstało dzieło wyjątkowe, którego reżyserii podjęła się Maria Kowalska, a opracowanie muzyczne przygotowała Ewa Chaber. Wystąpili nauczyciele - aczkolwiek nie wszyscy zostali zaproszeni do udziału. Oto obsada: Małgorzata Buczek, Anna Bargieł, Krzysztof Bargieł, Barbara Ciesielska, Katarzyna Gajda, Ewa Chaber, Julia Jakubowska, Anna Majcher, Artur Kisiołek, Grażyna Mroczkowska, Maria Kowalska, Krzysztof Łajca, Jakub Seklecki, Tomasz Ertman, Maciej Wódka, Anna Świnoga, Lucyna Sobieraj, Magdalena Szczepańska, Przemysław Lutyński. Chór: Gabriela Orzeszek, Dorota Golis, Monika Wasilewska, Piotr Mińkowski.

Pomysł spektaklu był następujący. Do nauczycieli przychodzą uczniowie, by się poprawić. Wiadomo, za pięć dwunasta, czyli na chwilę przed końcem roku. Żeby nie być gołosłownym fragment tekstu: Przychodzi uczeń do profesora: Jest czerwiec, poprawić, by się pora. A na to wychowawca rzecze: - Przecież ty dobrze wyglądasz człowiecze. Nie chodzi o masę, to już uczyniłem, raczej formę trochę pogubiłem. Oczywiście wychowawca w takiej sytuacji nie może opuścić wychowanka, stąd jego deklaracja: Całym duchem jestem z tobą, jeśli Anioł Stróż i nauczyciele nam pomogą. Uczniowie, jak to uczniowie, niektórzy mało rozpoznawalni, jako że na lekcjach gościem bywali. zawsze liczą, że na koniec nauczyciel się złamie i dwóję postawi. Przecież doskonale znają ich słabe punkty. Nauczyciel grozi: Sierpień będzie twój!, ale to takie „Strachy na Lachy”. Pomysł spektaklu polegał na tym, by wyeksponować charakterystyczne cechy belfrów. Jeden używa marchewki i kija, a nam i tak palma odbija, że znów użyję cytatu, inny wierzy, że funkcje liniowe prostują uczniowskie drogi. I można by tak przytaczać kolejne fragmenty. Publiczność, czyli uczniowie, bawiła się doskonale, nauczyciele mieli sporą tremę, a wydawać by się mogło, że skoro codziennie występują przed klasą, to z takim przedstawieniem sobie poradzą bez problemu. Chwilami jednak z powodu tremy niejeden miał całkowitą pustkę w głowie, na szczęście wszystko się udało. Spektakl miał charakter interaktywny, czyli wpisał się w modne obecnie trendy, odbył się z udziałem publiczności, która dopowiadała pewne kwestie i bardzo żywo reagowała na nauczycielskie gagi. Obejrzeli go uczniowie klas maturalnych, gdyż to oni mają największe doświadczenie w „trudnych” relacjach uczniów i nauczycieli.

Jak w antycznym spektaklu nie mogło też zabraknąć chóru, który parafrazował teksty znanych przebojów, umieszczając je oczywiście w szkolnych realiach. W szkole może być wesoło...

Grażyna Bolimowska-Gajda

Konkurs "Nauczyciel w karykaturze" rozstrzygnięty

Zorganizowany w Roku Jubileuszowym konkurs z okazji Dnia Edukacji Narodowej cieszył się wyjątkowo dużym zainteresowaniem. Zgłoszono ponad 120 prac. Dziękujemy wszystkim za udział, gratulujemy zwycięzcom:

  • 1 miejsce Patryk Ciba z klasy I ET
  • 2 miejsce Paulina Król z klasy I CT
  • 3 miejsce Weronika Kulig I CT
Na szczególne wyróżnienie zasługują uczniowie klas: I AT, I BT, I ET, I BL, którzy wykazali się największą kreatywnością. Nagrody i wyróżnienia zostaną wręczone na gali podsumowującej Rok Jubileuszowy w Osiemdziesiątce.

Obchody jubileuszu 90-lecia

Obchody jubileuszu 90-lecia Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego w Sochaczewie, popularnie zwanego osiemdziesiątką, nabierają tempa. Uroczystości związane z rocznicą przewidziane są na cały rok szkolny a jej pierwsze działania zostały przedstawione pod czas rozpoczęcia roku szkolnego 2016/2017. Pojawił się rys historyczny szkoły w postaci opracowania połączonego z prezentacją multimedialną.

W dniu 20 września 2016 roku odbyło się spotkanie przedstawicieli dyrekcji, nauczycieli, emerytowanych pracowników szkoły oraz absolwentów. Ostatecznie uformował się skład komitetu organizacyjnego:
  1. Bargieł Anna
  2. Bednarek Justyna
  3. Bolimowska-Gajda Grażyna
  4. Cytowski Hubert
  5. Ertman Tomasz
  6. Fergiński Marek
  7. Grabarek Andrzej
  8. Grabarek Małgorzata
  9. Jakubowska Julia
  10. Janus Ewa
  11. Kisiołek Artur
  12. Klimkiewicz Kazimierz
  13. Kobierecka Karolina
  14. Kowalska Maria
  15. Kuźmińska Krzysztof
  16. Kwiatkowski Stanisław
  17. Lutyński Przemysław
  18. Majcher Anna
  19. Misiak Andrzej
  20. Misiak Marek
  21. Nalej Izabela
  22. Orliński Mirosław
  23. Osińska Magdalena
  24. Pakulska Iwona
  25. Sikora Anna
  26. Sikora Krzysztof
  27. Sobieraj Lucyna
  28. Sosnowski Adam
  29. Szamańska Joanna
  30. Szczepańska Magdalena
  31. Tasiecki Julian
  32. Wosiecki Gabriel
  33. Wódka Maciej

Obecni na spotkaniu wprowadzili kilka nowych pomysłów mających urozmaicić obchody i zwrócić uwagę na tradycję i historię szkoły oraz pamięć o zmarłych pracownikach. Podzielono pierwsze zadania wynikające z organizacji uroczystości. Omówiono harmonogram kolejnych zadań na cały rok szkolny 2016/2017.
Kolejne spotkanie zaplanowano na 18 października o godzinie 17.30, które będzie miało na celu szczegółowy podział obowiązków dla członków komitetu organizacyjnego.

Początek roku jubileuszowego w Osiemdziesiątce!

Prawie 900 uczniów rozpoczęło nowy rok szkolny w „Osiemdziesiątce”. Nabór zakończył się sukcesem, dzięki bardzo skutecznej promocji i ciekawej ofercie edukacyjnej - 10 klas pierwszych i jedna klasa zaoczna liceum ogólnokształcącego.


Uroczystość rozpoczęcia nowego roku szkolnego w ZS CKP ze względu na tak dużą liczbę uczniów odbyła się w dwóch turach. Najpierw o godzinie 9.00 powitani zostali uczniowie klas starszych, kontynuujący naukę w Osiemdziesiątce. Natomiast o godzinie 10.00 uroczystość zorganizowano dla pierwszoklasistów – a to ogromna grupa 300 uczniów, którzy pełni nadziei, ale i obaw stawiają pierwsze kroki w nowej szkole. W uroczystym rozpoczęciu nowego roku szkolnego poza uczniami i nauczycielami ZS CKP uczestniczyli również zaproszeni goście, wśród których była Urszula Opasiak dyrektor Powiatowego Zespołu Edukacji Kultury i Sportu oraz Aneta Albinowska członek Zarządu Rady Rodziców. Dyrektor Urszula Opasiak jako przedstawiciel organu prowadzącego w jego imieniu życzyła uczniom sukcesów w szkole, oraz wytrwałości w dążeniu do ich osiągnięcia.

Julia Jakubowska dyrektor ZS CKP witała uczniów, którzy wrócili do szkoły po przerwie wakacyjnej ciekawi zmian, jakie dla nich przygotowano. Na razie zmiany w oświacie, o których tak głośno, dotyczą ich w stopniu ograniczonym. Ci, którzy rozpoczynają naukę w tym roku, będą odbywać ją na dotychczasowych zasadach.

Podczas uroczystego rozpoczęcia roku szkolnego z udziałem klas pierwszych dyr. Julia Jakubowska powiedziała: Pierwszy września jest dla naszej społeczności szkolnej rokiem wyjątkowym, rozpoczynamy rok jubileuszowy 90-lecia szkoły. Zaczynamy następną dekadę. Mam nadzieję, że będzie ona równie interesująca jak wszystkie poprzednie.

Specjalnie dla uczniów klas pierwszych przygotowana została prezentacja zawierająca najważniejsze wydarzenia z historii szkoły. W tym roku Osiemdziesiątka świętuje jubileusz 90-lecia istnienia. Obchody mają nietypowy charakter, ponieważ potrwają cały rok. Nie będzie to jednorazowa uroczystość, ale szereg działań podejmowanych w ciągu całego roku szkolnego. A ich finał zaplanowany został na koniec czerwca.

Pierwszoklasiści mogli zapoznać się z najważniejszymi momentami w dziejach Osiemdziesiątki, obejrzeli archiwalne zdjęcia, poznali nazwiska ludzi, którzy kształtowali tę szkołę, a na zakończenie złożyli ślubowanie i przez dyr. J. Jakubowską zostali pasowani na . uczniów ZS CKP. W taki oto sposób dołączyli do szkolnej społeczności. Po części oficjalnej odbyły się spotkania w klasach, wspólne zwiedzanie szkoły, Osiemdziesiątka to naprawdę duży budynek, pierwszego dnia można zabłądzić w labiryncie jego korytarzy, dlatego pomoc wychowawców i starszych kolegów okazała się niezbędna. Powodzenia w nowym roku szkolnym!

Grażyna Bolimowska Gajda

Maturzyści na 90 lat 80-ki

Zbliżają się matury, a sochaczewskie szkoły żegnają absolwentów. Nasza redakcja uczestniczyła w jednym z takich wydarzeń. Wręczenie świadectw ukończenia technikum i liceum wyjątkowo uroczysty charakter miało w 80-tce.

W piątek 29 kwietnia w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego spotkali się absolwenci z roku 2016 i 1966. Obydwóm rocznikom wręczono świadectwa. Przedstawicielom rocznika 1966 wystawiono oceny z przedmiotów takich jak „żywotność” (zaskakująco dobra) czy „udział w spotkaniach klasowych” (wzorowy).
Tegoroczni absolwenci otrzymali szereg nagród za osiągnięcia w nauce, sporcie i udzielanie się w życiu szkoły. Jak mówił absolwent pierwszego rocznika technikum mechanicznego z 80-tki Jan Anyszewski, warto zapamiętać ten dzień, bo niezależnie od tego jak potoczą się dalsze losy, okres ten pozostanie momentem, gdy cały świat stoi przed nami otworem.

Biorąc pod uwagę liczbę wręczonych świadectw z czerwonym paskiem, nagród i wyróżnień, przyszłość naszych maturzystów rysuje się w bardzo atrakcyjnych barwach. Wśród nich z pewnością wyróżnił się Hubert Adamczyk, laureat Olimpiady Wiedzy i Umiejętności Budowlanych na szczeblu krajowym. Jeszcze nie przystąpił do matury, a już otrzymał list z Uniwersytetu Jagielońskiego. Najlepsza uczelnia w kraju bardzo chętnie powita Huberta w swoich progach, jeżeli ten zdecyduje się studiować w jej murach.
Przez 90 lat istnienia tej szkoły wiele było takich mniejszych i większych sukcesów. Założona w 1926 (chociaż już w roku 1924 zaczęto organizować pierwsze kursy zawodowe) roku placówka wychowała całe pokolenia absolwentów. Przetrwała też wiele trudnych momentów, reform i przemian, niezależnie od czasów na zawsze zapisując się w pamięci swoich uczniów. Co do tego ostatniego nie można mieć żadnych wątpliwości. Najlepszym dowodem na to są absolwenci technikum sprzed 50 lat. Panowie spotykają się regularnie, śledzą swoje losy i jednogłośnie przyznają, że nauka w 80-tce otworzyła przed nimi wiele możliwości.
  • Wielu z nas, w tym ja, zostało później nauczycielami – mów jeden z nich, Jan Anyszewski. - Pomimo, że skończyliśmy technikum, na dalszych etapach edukacji wybraliśmy różne zawody. Pomimo, że maturę zdawaliśmy pół wieku temu, już wtedy wiać było, że skończenie technikum nie determinuje późniejszych wyborów. Studiować można tak naprawdę wszystko, mając jednocześnie wyuczony zawód.
Jan Anyszewski wybrał studia nauczycielskie w Siedlcach. Poznał tam zresztą swoją przyszłą żonę i podjął pierwszą pracę. Uczył, a jakże, w tamtejszym technikum, mieszkając z rodziną w służbowym mieszkaniu na terenie szkoły, w którym równo co 45 minut dzwonek budził małego synka pana Jana. Zobaczył też, że oświata, to ciężki kawałek chleba.
  • Prowadziłem lekcje z ludźmi niewiele starszymi ode mnie. Uczniowie wielokrotnie próbowali mnie „zagiąć” zadając różne specjalistyczne pytania. Sporo czasu zajmowało mi więc przygotowanie do lekcji w ten sposób, by nie dać się zaskoczyć – opowiada. - W końcu wziąłem ich sposobem. Zacząłem część lekcji przeznaczać na otwartą dyskusję, oczywiście na moich zasadach. Kiedy zobaczyli, że przedstawianie i obalanie argumentów nie jest takie łatwe, zmienili swoje podejście.
Po latach Jan Anyszewski przeniósł się do pracy w przemyśle. Był zatrudniony m.in. w „Merze” Błonie, skończył też dodatkowe studia na politechnice. Podkreśla, że to wszystko nie było by możliwe, gdyby nie wysoki poziom nauczania w technikum.
  • Uczyli się u nas chłopcy pochodzący nie raz z odległych miejscowości. To było wtedy jedno z nielicznych takich techników. Do pracy przyjęto tu wielu profesorów, którzy dojeżdżali do nas z Warszawy – mówi. - Piętro szkoły przeznaczone było na internat. Niektórzy z uczniów mieli motory albo motorynki, którymi jeździliśmy na zabawy organizowane w okolicy. Ponieważ powrót odbywał się pod osłoną nocy, niejeden musiał wspinać się potem do pokoju po piorunochronie.
Motorynki, ale już po maturze, dorobił się też Grzegorz Kawka.
  • Miałem talent muzyczny. Grałem na perkusji, m.in. w słynnym zespole pana Czobody. Oprócz tego dorabiałem sobie na różnych imprezach. Jako ciekawostkę wtrącę tylko, że gdy zdawaliśmy maturę było zaćmienie słońca. Po egzaminach, za odłożone z muzykowania pieniądze, kupiłem sobie WFM-kę i stwierdziłem, że ruszam na objazd po Polsce – opowiada. - Dojechałem w końcu do Jeleniej Góry, gdzie mieszkał mój wujek. Przyjąłem się od pracy tamtejszych zakładach i miałem to szczęście, że dołączyłem do zespołu budującego największa maszynę papierniczą w Polsce.
Niestety po pana Grzegorza upomniało się wojsko. Z Jeleniej Góry trafił do jednostki wojskowej. Ponieważ jego przełożeni wysoko go ocenili, skierowano go do szkoły podoficerskiej.
  • Kiedy już odsłużyłem swoje, wróciłem w końcu do zespołu projektowego. W ogóle branża papiernicza bardzo mnie wciągnęła. Pracowałem przy niezliczonych projektach. Dzięki pracy udało mi się zjeździć mnóstwo świata: prawie Europę, dawne ZSRR, a nawet Kamerun. Zresztą nadal biorę udział w wielu przedsięwzięciach jako konsultant, prowadzę też szkolenia – mówi.
  • Czasami ciężko uwierzyć ile się przez te wszystkie lata wydarzyło. Pamiętam jeszcze jak przy dawnym cmentarzu żydowskim zatrzymywali się cyganie – dodaje Jan Buczek. - Byłem wtedy młodym chłopakiem spod Sochaczewa i 80-tce dopiero zobaczyłem, jak ważni są odpowiedni nauczyciele czy atmosfera w szkole. To wszystko procentuje przez całe życie.
Agnieszka Poryszewska

Z historii 80-ki

W roku 1924 z inicjatywy Antoniego Kosińskiego, późniejszego kierownika Publicznej Szkoły Dokształcającej Zawodowej, w gmachu Szkoły Podstawowej (dawne zabudowania Klasztoru Panien Dominikanek) zorganizowano trzyletni wieczorowy kurs dla metalowców, elektryków, stolarzy, włókniarzy, krawców i przedstawicieli innych zawodów rzemieślniczych. Przedmioty ogólnokształcące prowadzili nauczyciele szkół podstawowych, przedmioty zawodowe inżynierowie pracujący w fabrykach w Boryszewie i Chodakowie oraz kilku sochaczewskich mistrzów-rzemieślników. Z 708 słuchaczy przed wojną ukończyło szkołę zaledwie 184.


W 1955 roku dyrektorem szkoły zostaje Michał Bardan (piastuje swój urząd do 1972 roku). Powstaje szkolna orkiestra dęta, którą dyryguje przez cały okres istnienia Piotr Czoboda. Szkoła otrzymuje jednolitą nazwę i strukturę organizacyjną: Zasadnicza Szkoła Zawodowa. Zapisana zostaje w rejestrze szkół pod numerem 80 - stąd powszechnie znana dziś jest jako „Osiemdziesiątka”. Kształcono głównie w zawodach: ślusarz maszynowy, tokarz, ślusarz uniwersalny. W roku szkolnym 1959/60 powołane zostaje Technikum Mechaniczne. Kolejne etapy to powołanie Zasadniczej Szkoły Zawodowej dla Pracujących oraz Technikum Mechanicznego dla Pracujących.
W roku 2001 - szkoła otrzymałą nazwę Zespół Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego. Gruntownie wyremontowano budynek. W placówce funkcjonuje w tym czasie też Liceum Profilowane.

Spotkanie związane z przyszłorocznymi obchodami 90-lecia szkoły

7 czerwca odbyło się spotkanie związane z planowanymi na następny rok szkolny obchodami jubileuszu 90-lecia istnienia naszej szkoły. Obchody będą miały zdecydowanie inny charakter aniżeli poprzednie zorganizowane z okazji 85-lecia szkoły. 90 urodziny będziemy obchodzić cały rok, by na finał, w czerwcu zorganizować wielki piknik. Na razie uczestnicy spotkanie pracują nad harmonogramem imprez kulturalnych, sportowych, rozważają różne opcje. Niebawem przedstawimy skład komitetu organizacyjnego, na pewno utworzą go nauczyciele obecni i dawni oraz absolwenci naszej szkoły.

Galeria zdjęć z jubileuszu

 

powiat sochaczew powiat sochaczew powiat sochaczew
136045 odwiedzin